Nowe BMW iX wycenione. Ile kosztuje?

Nowe BMW iX jest SUV-em na miarę XXI wieku. To elektryczne auto napakowane jest najnowocześniejszymi rozwiązaniami technologicznymi. Wyróżnia się nie tylko doskonałymi osiągami i funkcjonalnością, ale również niezrównaną estetyką i wygodą, a więc cechami charakterystycznymi dla niemieckiego producenta. Sprawdź, co oferują dealerzy BMW iX i jak pojazd wypada na tle konkurencji.

BMW iX i jego konkurenci

BMW iX to elektryczny SUV, który od razu wszedł do czołówki w tej klasie aut. Bez problemu staje w szranki z Audi e-tron, Jaguarem I-Pace czy Mercedesem EQC, a nawet Teslą Model X.

BMW iX przez wielu uważane jest za elektryczną alternatywę dla spalinowego modelu X5. Ma porównywalne wymiary — długość ok. 4,9 m i szerokość 2m i wysokość 1,7 m (nieco mniej od X5). Oczywiście napęd elektryczny pozwolił zaoszczędzić sporo miejsca, więc iX jest znacznie przestronniejszy od swojego spalinowego brata.

A ile kosztuje BMW iX? Ceny wersji xDrive 40 zaczynają się od 357 900 zł. Za wersję xDrive 50 trzeba zapłacić minimum 429 900 zł. Oczywiście profesjonalny serwis BMW może zaproponować liczne opcje dodatkowe, które wpłyną też na cenę.

BMW iX nie jest więc najtańszą opcją na rynku elektrycznych SUV-ów. Audi e-tron o mocy 312 KM dostępny jest już za 308 400 zł, wersja 408-konna kosztuje minimum 345 700 zł, a e-tron S z mocą zbliżoną do BMW iX xDrive50 to wydatek od 414 900 zł.

Jaguar i-Pace o mocy 400 KM plasuje się osiągami pomiędzy BMW iX 40 i 50 i kosztuje od 359 500 zł w górę. Zbliżony mocą Mercedes EQC dostępny jest już od 299 tysięcy zł. Warto jednak zauważyć, że auta te są o 20 cm krótsze zarówno od BMW iX, jak i od Audi e-tron.

Nowoczesna technologia

BMW iX napakowane jest nowoczesnymi technologiami i innowacyjnymi rozwiązaniami. Zacznijmy jednak od tego, że dostępne są jego dwie wersje.

BMW iX xDrive 40 oferuje moc 300 KM, a do setki rozpędza się dokładnie w 6 sekund. Wersja xDrive 50 to moc 500 KM i przyspieszenie od zera do setki w niecałe 5 sekund. To jednak nie koniec różnic między wersjami. “Czterdziestka” ma akumulator o pojemności 70 kWh, co daje zasięg ponad 400 km. Z kolei “pięćdziesiątka” wyposażona jest w akumulator o pojemności 100 kWh i ma zasięg ponad 600 km.

Z powyższych danych łatwo wyliczyć, że zużycie energii w “czterdziestce” nie przekracza 20 kWh/100 km, a w wersji 50 21 kWh/100 km, co zaiste jest bardzo dobrym wynikiem.

Uwagę zwraca też czas ładowania. W 10 minut doładujemy BMW ix xDrive 50 wystarczająco, by przejechać 120 km. W słabszym xDrive 40 10-minutowe ładowanie pozwala przejechać 90 km. W przypadku obu wersji ładowanie od 10% do 80% pojemności akumulatora powinno zająć niecałe 40 minut. Oczywiście zakłada się tu, że dostępna jest odpowiednio szybka ładowarka, bo nie wszystko zależy przecież od samego auta.

… I jeszcze więcej nowoczesnych rozwiązań

BMW iX to nie tylko świetne osiągi. Technologia wspiera tu również bezpieczeństwo i wygodę jazdy.

BMW postawiło m.in. na rozwój komunikacji. Mamy więc nie tylko doskonały, intuicyjny interfejs użytkownika na panelu dotykowym, ale też innowacyjny system cyfrowego asystenta pozwalający na sterowanie głosem i gestami. BMW iX jest też pierwszym w historii pojazdem, który seryjnie oferuje technologię 5G!

Dealerzy BMW jako ogromny atut wymieniają system Professional asystujący kierowcy. W jego skład wchodzą funkcje asystenta kierowania i utrzymania na pasie ruchu, asystenta omijania, zatrzymania awaryjnego czy parkowania. To elementy wspierające autonomiczną jazdę, ale poprawiające bezpieczeństwo również przy normalnym prowadzeniu.

BMW iX opiera się też na koncepcji Shy Tech. Oznacza to, że elementy technologiczne (np. kamery czy czujniki niezbędne dla systemu Professional) są zręcznie ukryte. Technologia działa niejako w tle i objawia się dopiero w momencie jej wykorzystania. Chodzi zatem o połączenie klarownego designu z technologiczną złożonością w taki sposób, by technologia nie dominowała i nie narzucała się, a auto było piękne i komfortowe.

Taką filozofię widzimy nie tylko w zewnętrznym wyglądzie BMW iX, ale też w jego wnętrzu. Mamy tu najwyższej jakości materiały tworzące luksusową atmosferę. Przestrzeń jest elegancka, ale też funkcjonalna — wysoce uporządkowana, przemyślana i logicznie zorganizowana.

Shy Tech objawia się tu m.in. w schowanych głośnikach, małych nawiewach i jednorodnym projekcie wyświetlacza wbudowanego w deskę rozdzielczą. Elementy obsługi i wskaźniki zredukowano do niezbędnego minimum. Dzięki temu wnętrze robi wrażenie naprawdę nastawionego na użytkownika. Ma być (i jest!) wygodne i eleganckie, a nie “wybajerzone”. Prostota jest tu kluczem do wygody, łatwej obsługi i niezakłóconej przyjemności z jazdy.